Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinemarecki40 blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
5099 odwiedzin | wpisów: 34, komentarzy: 93, obserwuje: 17

PZU - odszkodowanie

autor: marecki40 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Po ostatniej katastrofie i zgłoszeniu do PZU mija już 11 dni. Po dostarczeniu na następny dzień wszystkich dokumentów i zdjęć nie mogę do dziś nic sprzątać a jednocześnie dalej kontynuować sprzątania i krycia dachu i odbudowy szczytu. PZU bardzo się spiesząc dziś poinformowało mnie po moim telefonie do nich że termin wyznaczono na 24.11 !!! I co mam powiedzieć ekipom ?? szlag mnie trafia na to wszystko... Ponowny telefon i termin na 15.11 ale wszystko to kanałami elektronicznymi, nic słownie, a dodzwonić się to tylko można do nich podstępem bo bezpośrednio tylko lektor komentuje status sprawy...


Komentarze (4)
autor:wichrowewzgorza  dodano: 11 dni temu
Banda darmozjadòw!
autor:madic27  dodano: 11 dni temu
Jakos ten okres czasu wytrzymacie aby tylko szkode uznali! trzymam kciuki i pozdrawiam...
Odpowiedź do madic27
autor:marecki40  dodano: 10 dni temu
Wytrzymać musimy ale nie wiem czy ekipy będą miały tyle cierpliwości i poczekają... Mają inne zobowiązania i troszkę im komplikuje harmonogram mój problem...
Tytuł: PZU
autor:iwon28  dodano: 10 dni temu
Ja z odszkodowania PZU korzystałam już 2 razy i jestem bardzo zadowolona. Za 1 razem przyjechali zrobili zdjęcia i dość szybko miałam pieniądze na koncie. Drugim razem obyło się bez wizytacji, zrobiłam zdjęcia wysłałam i szybciutko sprawa została rozliczona. Nadal ubezpieczam się w tej firmie. Wykupiłam ostatnio opcje darmowego prawnika - polecam, 1 raz skorzystałam i bez problemu.

Katastrofa... :(

autor: marecki40 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Normalnie czuję się jak w Matrixie.... Czy to możliwe że zdarzają się dwa razy z rzędu takie kłopoty jak ja mam ?? Już zaczynam wątpić w powodzenie tej mojej budowy... Od 05.10 cały czas pod górę... Najpierw Ksawery niszczy mi ścianę szczytową i dwa kominy, później deszcze zalewają budowę tak że ciężko cokolwiek robić, podłączenie wody było dla koparkowego wyzwaniem. Tym razem Grzegorz zrobił mi dziś powtórkę i znów szczyt dopiero co odbudowany znów leży... dlaczego ?? gdzie popełniam błąd, czemu mnie to dotyka, czy może ekipa popełnia błąd w sztuce...  czy ktoś z Was miał takie kłopoty czy tylko mnei los nie oszczędza... Pocieszające jest to że tym razem ocaliło kominy, no może ten bliższy stracił ok 0,5m wysokości... Cieśla zaczął w sobotę murłaty wrzucać na wieniec i po robocie... dopóki szczytu nie postawię pewnie nic więcej nie zrobi... Ehh... nic tylko płakać się chce na taką kolej rzeczy...

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl



Komentarze (21)
autor:tala  dodano: 21 dni temu
Współczuję :( dokładnie teraz wieje w naszej okolocy też siedzimy jak na szpilkach bo wczoraj coś brzeczała blacha na dachu a nie mamy jeszcze w 100% skonczonego dachu dopiero jutro rano moge się przekonać czy wszystko jest ok :(
autor:pa.00  dodano: 21 dni temu
Bardzo wam współczuję :( Teraz już pójdzie z górki !
autor:agutek  dodano: 21 dni temu
O rany!to faktycznie jakiś Matrix. Nie wiem co powiedzieć dosłownie. Trzymajcie się jakoś. Niesamowite :-(
autor:matop  dodano: 21 dni temu
Współczuję, powodzenia i końca budowy już bez kłopotu życzę...
Pozdrawiam
autor:oxxxo1989  dodano: 21 dni temu
Wspolczuje, moze macie domek w nerwalgicznym punkcie? Zycze duzo szczescia, oby wiecej takich niespodzianek nie bylo...
autor:orzeszkowepole  dodano: 21 dni temu
Współczuję szczególnie, że to już drugi raz. Niestety pogoda Inwestorów nie oszczędza zarówno w tym roku jak i zeszłym. Ale wierzę, że dasz radę :)
autor:bajdzik90  dodano: 21 dni temu
Błąd jest taki że ścian szczytowych się nie stawia przed więźbą ponieważ nie można ich do niczego "przykotwić". Życzę powodzenia w dalszych pracach. Pozdrawiam
autor:dawidd  dodano: 20 dni temu
przykry widok ale od siebie powiem, że 90% inwestorów (jak nie więcej) ma taki moment podczas budowy że najchętniej sprzedałby inwestycje w pi... Sam już w pewnych momentach uginałem się pod naporem problemów jak wiadukt na którym ciąży zbyt duże obciążenie. Teraz na przykład hydraulik przesuwa mnie już 3 miesiące, za sprzęt zapłaciłem kilkadziesiąt tyś a gość nadal mnie przesuwa w najlepsze i twierdzi że na dniach zaczniemy. Dam sprawę do sądu to przez kolejne 2 lata nic mi nie ruszy na budowie.. także każdy zmaga się z problemami różnych kalibrów. Jednak ta droga kiedyś się skończy a siedzieć się będzie na kanapie we włąsnym domu we własnym salonie a za ścianą będzie się posiadało własny ogród. Także nie łamiemy się tylko działamy i napieramy do przodu. Życze wytrwałości, na pewno się uda. Walka z żywiołem jest nierówna każdy to wie. Pozdrawiam
autor:roleksik  dodano: 20 dni temu
Bardzo współczuję! U nas równolegle ze szczytami budowane były ścianki działowe aby jakoś podeprzeć szczyty. Życzę wytrwałości w dążeniu do celu i niepoddawaniu się przeciwnościom losu!
autor:tala  dodano: 20 dni temu
Faktycznie u nas szczyty byly stawiane po wiezbie nie łam sie moze niech ciesla wjezdza a ty wymurojesz szczyty potem. A co do trzymania to u nas jedyny punk styczny z wiezba to stolec nawet sciana jest nizsza od wiezby o grobosc ocieplenia zeby zaizolowac ja i od gory
autor:endo2plaskigaraz  dodano: 20 dni temu
Przerąbane, nas też to spotkało ...ale na szczęście budowa ubezpieczona i powiem że czasowo nas to przeciągało ale finansowo wyszliśmy do przodu. Mam nadzieję, że podobnie będzie i u was ..faktycznie dobrym rozwiązaniem na pewno będzie postawienie ścianki działowej- jeżeli nie ma jej w planach to może tymczasowo belki podpierające wstawić.
autor:osiekowicz.michal  dodano: 20 dni temu
u mnie w koło całego domu leci opaska. a u Was tylko z przodu i z tyłu brak opaski na bocznych ścianach. możecie być miłymi ludźmi ale czy majster nie wie że się opaskę robi, nawet jak nie ma jej w planie wykonawca powinien zrobić opaskę.
Odpowiedź do osiekowicz.michal
autor:marecki40  dodano: 20 dni temu
Zgadza się, można i zrobić opasķę ale ona się przełamuje na wysokości wieńca więc na mój rozum poszła by nas opadną i tak.
autor:ala5_2g  dodano: 20 dni temu
Pocieszę:
-mam zniszczone wszystkie szyby w oknach (23 okna - 28 szyb), porysowane ramy, ochlapane kwasem solnym piękne drewniane drzwi zewnętrzne, porysowane rynny, dziurawą jak sitko membranę dachową, zniszczoną bezpowrotnie piękną starą poniemiecką cegłę, grzyba w garażu i przy drzwiach balkonowych w sypialni (zła izolacja balkonu) i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. O części rzeczy pewnie nawet nie wiem, lub nie jestem ich świadoma. Wszystkiego dokonali tzw. fACHOWCY. Grad zniszczył też częściowo elewację po 2 dniach od je odbioru, ale to nie wina gradu, a złego wykonania tejże. Także ten tego... Głowa do góry! Teraz trochę nerwów, ale później będzie za to co wspominać. Od stresu są udary, zawały i raki. Po co Ci to? To są tylko rzeczy materialne. Kasę się zarobi, utraconego zdrowia nie odzyskasz. Ludzie miewają gorzej. Naprawisz i będzie cacy. Pozdrawiam!
Odpowiedź do ala5_2g
autor:armanda27  dodano: 20 dni temu
witam, jakiś sposób na poprawę izolacji balkonu? niestety po tych ulewnych deszczach i silnych wiatrach mamy podobny problem :(
Odpowiedź do armanda27
autor:ala5_2g  dodano: 20 dni temu
Spieszę z pomocą. Od czego grzyb u nas? Ano od tego, że panowie fACHOWCY ocieplili styropianem balkon przed zeszłą zimą - od spodu + wszystkie boki, a nie położyli żadnej hydroizolacji na płytę betonową. Na moje usilne prośby o papę dostałam odpowiedź, że to przeżytek, i że się baby na budowlance nie znają. "Posmaruje się Mapei'em przed płytkami i będzie git" - to ich słowa. Podczas zimy niezabezpieczona płyta zamokła, woda przedostała się przez wieniec do domu i wylazł grzyb przy oknie balkonowym i w garażu na ścianie pod balkonem (walczymy do dziś - nie da się cholerstwa zlikwidować). Kupiłam na wiosnę masę bitumiczną, żeby wysmarowali nią płytę, na to miała iść czarna folia + styropian zbrojony +jastrych. Na jastrych z kolei folia w płynie i na to płytki. Panowie fACHOWCY położyli zwykłą czarną folię na płytę betonową, na to styropian, na styropian wylali jastrych z lekkim zbrojeniem i to posmarowali mi masą bitumiczną (tak tak, tą samą, która miała być pod jastrychem) i już się biorą za układanie płytek. Na masie bitumicznej!!!!!! Krew mnie zalała. Zadzwoniłam do producenta. Zalecone byłoby wszystko zerwać, albo ewentualnie posmarować tą masę dodatkowo masą szczepną - jako dodatkową hydroizolację i zapewnienie, że kafle się w ogóle przykleją, bo do bitumenu i owszem, też da rade, ale po jednym sezonie wszystkie odpadną. Koniec końców jest taki, że ekipa pogoniona, masa szczepna położona przez męża podwójnie i tak zostawiamy na zimę (nie trzeba na masę szczepną nic kłaść, ale można... kafle na przykład; więc my te kafle położymy, ale przez nadchodzącą zimę przetestujemy najpierw szczelność hydroizolacji). Już wiemy, że kafle muszą być małych rozmiarów (max 20x20) i w jasnym kolorze, na superelastycznym kleju i z superelastyczną fugą, a i tak będą "tańczyć", ponieważ bitumen znajdujący się pod masą szczepną będzie się dostosowywał do panujących warunków atmosferycznych (rozmiękkał w upał i kurczył się w mróz). Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Pisałam ja, baba nie znająca się na budowlance ;o) Ps. balkon ma nam służyć tylko do wystawienia suszarki z praniem. Może sobie tańczyć, byleby już nie przeciekał. Pozdrawiam!
autor:zakusynapasywny  dodano: 20 dni temu
Witajcie -przyznam sytuacja wkurzająca lecz nie poddawajcie się ,odbudujecie i będzie dobrze ,my mamy ciągle pod górkę na każdym etapie problemy Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
autor:dom-przy-sadowej  dodano: 20 dni temu
Nawet nie wiem co napisać. Przykry widok, ale teraz już musi być tylko lepiej! Trzymajcie się!
autor:paula-pawel  dodano: 20 dni temu
Współczuję :( Zdążyliście ubezpieczyć budowę po ostatniej katastrofie?

My szczyty mieliśmy murowane później- jak więźba już była.
Odpowiedź do paula-pawel
autor:marecki40  dodano: 20 dni temu
Dzięki, zdążyliśmy. Zaraz po ubezpieczyłem. W PzU PsU na 200 tyś. Składka 203 zł. Już zgłosiłem. Czekam na odzew od nich. A poprzednią sytuację zgłosiłem do gminy. Poszło do wojewody i czekamy.
Odpowiedź do marecki40
autor:paula-pawel  dodano: 20 dni temu
To dobrze :) Zawsze trochę mniej żal jak nie trzeba ze swojej kieszeni wypłacać
Inne blogi dla projektu DOM PRZY ALABASTROWEJ 10:
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:36727
Liczba wpisów:195181
Liczba komentarzy:830706
Liczba zdjęć:711829
Użytkownicy online:710
Pow. użytkowa: 499.1 m²
Pow. użytkowa: 61.7 m²
Pow. użytkowa: 137.1 m²
Pow. użytkowa: 134.9 m²